#020 - EKSCYTACJE WRZEŚNIOWE



Plan na wrzesień jest prosty: przeżyć. Myślę, że nie tylko ja mam taki plan. Dzieciaki wróciły do szkół, dorośli z urlopu do pracy. Z jednej strony nawet mnie to cieszy - będzie trochę mniejszy tłok na drogach. Urokiem mieszkania niedaleko morza poza samym morzem są też korki w sezonie. Całe szczęście nie mieszkam nad samym morzem - oszalałabym wtedy bez dwóch zdań. A skoro już mówimy o naszym Bałtyku odwiedziłam go jakiś czas temu. Nie na długo, bo jestem kobietą wiecznie zajętą pracą i morze już mnie tak nie zachwyca, jak robiło to za dzieciaka. Ciężko mi też wyleżeć w jednym miejscu przez dłużej niż pięć minut. Jednak zatęskniłam. Starczyło mi pół godziny, aby znowu mi się odechciało. Nie mogę się doczekać gór. Wiecie, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a mnie dawno w górach nie było.



Dawno nic nie sprawiło mi takiej radości jak wyciągnięcie mojego aparatu i ukochanie go najmocniej jak umiem. Wpadłam w ogromną rutynę. Wszystkie sprawy zostały odrzucone na drugi plan, łącznie z fotografią. Przełomowym momentem był pomysł sfotografowania nocnego nieba. Skończyło się to dwudziestoma ugryzieniami komarów, ale pomimo tego fajnymi efektami na zdjęciach. Do tego wszystkiego między mną i moim aparatem znowu zaiskrzyło - niesamowicie się z tego cieszę. Jak człowiek porzuca swoje hobby staje się smutny. Nie bądźcie smutni. A jeżeli chcecie zobaczyć co fajnego mi wyszło możecie kliknąć TU



Zawsze. kiedy G pyta mnie, czy dam radę odpowiadam nie mam wyjścia. Nigdy nie wiem, czy dam radę faktycznie, bo skąd mam to wiedzieć? Za każdym razem okazuje się, że daję radę. Myślę też zawsze a czemu miałabym nie dać? Zdecydowanie jestem wojownikiem. Czasami potykam się o swój miecz, zahaczam o swój łuk, jednak na koniec każdego dnia patrząc w lustro uśmiecham się do siebie i myślę a jednak dałam radę. E zapytała się, czy się boję. Powiedziałam, że tak, jednak poziom ekscytacji jaki mnie ogarnia zdecydowanie przewyższa strach. To dobrze.



Chyba jednak nic nie dzieje się bez powodu. Cały ten zbiór wydarzeń na koniec wreszcie składa się w jedną wielką i sensowną odpowiedź. Chociaż tak naprawdę to nie - dalej nie jestem w stanie ogarnąć jak to się wszystko stało. Zaczynając od tego dlaczego to w ogóle się rozpadło, a kończąc na tym, jak mogło się tak dobrze ułożyć po końcu świata. To co napisałam pewnie nie ma w ogóle sensu, ale wiecie co... jednak ma. Nie mogę uwierzyć w to wszystko. Nie mogę doczekać się też spotkania z K, z którą okazało się, znam się około dziewięć lat. Tylko z internetu. Spotkałam się z wieloma osobami, które poznałam w internecie. To takie ekscytujące. To co ma nadejść. Trzeba żyć.

37 komentarzy:

  1. Klaudia tez sie cieszy i zapewnia, ze to bedzie najpiekniejsza jesien w naszym zyciu! A na pewno najbardziej szalona!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, z pewnością. dodam jeszcze, że mordka mi się cieszy jak o tym myślę : D

      Usuń
  2. Ja na jesień zaplanowałam urlop! Miłego weekendu! Pozdrawiam!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ja życzę dobrego urlopu. przede wszystkim dużo wypoczynku!

      Usuń
  3. Masz rację jesteśmy smutni bez pasji, dlatego nigdy nie możemy jej porzucać! :) Robisz przepiękne zdjęcia! ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy! przetestowałam na sobie, sprawdzone info ; )
      dziękuję bardzo!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. chciałam ci jakoś fajnie odpisać, ale stwierdziłam tylko, że potrzebuję nowej przyjaciółki

      Usuń
  5. W te wakacje na nowo zakochałam się w morzu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje zdjęcia zdecydowanie przykuwają wzrok! :)

    obserwuję :)
    TEYZZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę się na koty napatrzeć:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej jakie cudowne te kotki, zdjęcie rewelacyjne :)
    To nasze pasje i zainteresowania sprawiają, że nasze życie jest ekscytujące i pełne radości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z moim aparatem też pogodziłam się kilka tygodni temu. A co do przyjaźni z internetu, to dla mnie ostatnio są one ważniejsze, niż te realne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Post naprawdę cudowny, a ulubieńcy bardzo ciekawi :) Zastanawia mnie tylko, dlaczego, skoro jesteśmy w Polsce, masz polski blog, piszesz po polsku, a ''o mnie'' w pasku bocznym piszesz po angielsku :/

    / MÓJ BLOG - zapraszam /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też to właśnie zastanawia. początkowy zamysł był na anglojęzycznego bloga. dzięki za zwrócenie mi uwagi, zaraz zmienię ; )

      Usuń
  11. Haha rzeczywiście taki plan jest genialny mam nadzieję że mi też uda się jakoś przeżyć ten wrzesień :D

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  12. hah genialny plan hah mój prawdopodobnie też taki będzie :D
    http://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia no i Twój styl pisania - od razu się zakochałam ;)
    Widać tę iskrę pomiędzy Tobą i aparatem.
    Ja za górami nie przepadam (lęk wysokości), ale moze z chęcią bym odwiedziła. Marzą mi się morskie wschody i zachody słońca. Najcudowniejsze zdjęcia wtedy wychodzą :)
    Obserwuję :)
    http://dramabeautyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wschody i zachody nad morzem są magiczne <3

      Usuń
  14. cudowny post! i genialne zdjęcia (kotki <3 )

    zapraszam do siebie dopiero zaczynam mvzzle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mieszkając tam blisko gór niesamowicie tęsknie za morzem. Byłam tam może dwa razy w życiu, być może uda mi się w końcu pod koniec września wybrać na weekend.
    Praca, praca, praca. Czasem ciężko znaleźć coś poza nią, a to chyba najważniejsze - odpocząć, zrobić coś co się lubi.
    Tez poznałam osobiście wiele osób z internetu, do dziś utrzymuję z nimi kontakt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, trzeba znaleźć trochę czasu na odpoczynek...
      a co do gór to widzisz, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. mam nadzieje, że pojedziesz we wrześniu nad morze ; )

      Usuń
  16. Oj tak, jak ja długo nie robię zdjęć i nagle chwycę aparat do ręki zaczyna się seria pomysłów na zdjęcia. :) Bardzo miłe uczucie.

    Wiesz dlaczego człowiek bez pasji staje się smutny? Dlatego, że jeśli dusza nic nie tworzy to jest nic nie warta. A taka dusza nie może być wesoła.


    Hm... spotkałem kiedyś jedną osobę którą znałem tylko z internetu. Znam ją już dobre 8 lat, a od 7 tą osobę poślubiłem i rozmnożyłem. Uważaj! Takie spotkania z internetowymi znajomymi mogą być bardzo niebezpieczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak mam! to świetne uczucie haha

      bardzo ładnie napisane. bardzo

      o rany! co za wspaniała historia! : D

      Usuń
  17. Ale piękne zdjęcia, a te koty :) Mam nadzieje, że spotkanie będzie udane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze jakie koty <3 Fajnie ja niestety szkoła i praca non sop na razie :(
    Co powiesz na wzajemną obserwację?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie to napisałaś :) Ja akurat lubię jesień :) Robisz przepiękne zdjęcia i nigdy z tego nie rezygnuj !:)

    http://wazkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja jesień to będzie jesień zmiany nawyków - przynajmniej takiej jesieni bym chciala. ZObaczymy co z tego wyjdzie. Zazdroszczę, że mieszkasz nad morzem. Choć ja w góry mam 3h drogi to zgodnie z tym co napisałaś zawsze lepiej tam gdzie nas nie ma.

    Na moim blogu czeka na Ciebie niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki za twój wrzesień ; )
      już zaglądam!

      Usuń
  21. Piękne zdjęcie, które ukazuje morze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. super wpis! :)) i bardzo artystyczne zdjęcia :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne słowa, a równocześnie dające do myślenia... Niestety swoją fotografię bardzo odłożyłam na drugi plan. Jutro znowu wyjeżdżam i mam zamiar robić zdjęcia, dużo zdjęć... Mam nadzieję, że na zamiarach się nie skończy.
    Zdjęcia gwiazd zrobiłaś przecudowne! Bardzo podoba mi się kolor tego nieba i ilość tych malutkich światełek na niebie ;)

    OdpowiedzUsuń