#008 - BĘDĘ ZWYCIĘZCĄ

Ostatni tydzień był całkiem ciężkim tygodniem. Fakt, że ciężka praca popłaca, jednak chciałabym już być w momencie wypłaty, niż harowania na nią. Nie ma nic za darmo. Mam wiele spraw na głowie, wiele rzeczy nade mną ciąży a ja jak zwykle dokładam sobie kolejne, bo czemu nie. Jednak cel, który zamierzam osiągnąć równa się z największym wyzwaniem jakie kiedykolwiek sobie postawiłam. Hej przygodo. 


Nie sądziłam nigdy, że licencjat będzie dla mnie tak ogromnym wyzwaniem. Nie tyle chodzi mi o samo napisanie go, raczej o dopięcie wszystkich spraw na ostatni guzik. Ciężko to zrobić, kiedy nikt nic nie wie, nawet ci, którzy wiedzieć powinni. Nie zdajecie sobie sprawy przez co ja muszę przechodzić, ile melisy pić, aby nie wyjść z siebie i nie stanąć obok. Mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie dobrym tygodniem. Tygodniu, bądź dobry!


Marudząc dalej nie mogę znieść tej fali upałów, która znów zawitała w naszych progach. Bardzo mnie to bawi, bo kiedyś, za czasów mojej młodości uwielbiałam lato. Ja uwielbiałam lato. Jak można uwielbiać lato? Nie ma w tym nic przyjemnego. Idziesz się umyć, wychodzisz z wanny i znowu jesteś brudny. Cudownie. Stwierdzam, że najlepszą pogodą jest taka ''na bluzę''. Zakładasz bluzę i jest okej. Lubię jak jest okej. 



Dzisiejszy wpis jest trochę z serii pamiętnikowego update, jednak na chwile obecną staram się nie roztopić, więc ciężko mi zebrać myśli. Jednak mimo wszystko moje myśli są pozytywne. Staram się torować je w jak najlepszy dla mnie sposób. Odrzucam wszystkie zmartwienia, którymi zajmę się kiedy przyjdzie pora. Postanowiłam sobie coś. Zrobię to. Wiem, że dam radę. Nic nie przychodzi od razu, chociaż gdyby było inaczej - byłoby cudownie. Może zwycięzcą nie jestem... ale będę. 

24 komentarze:

  1. Mam nadzieje, że wszystko pójdzie po Twojej myśli i załatwisz wszystkie sprawy. Życzę Ci udanego Lata, abyś spędziła jak najlepiej każdy wolny czas jaki masz :) W następnym tygodniu również będę trochę zabiegana, musze załatwić kilka spraw, jedną z takich ważniejszych jest wyrobienie dowodu osobistego..Świetny post, a zdjęcia bardzo ładne :) pozdrawiam cieplutko :*
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo, bardzo dziękuję! aż mi się miło zrobiło :3

      Usuń
  2. Głównie to przyszedłem się przywitać, ale jak już przeczytałem Twoje smutki związane z licencjatem, to spróbuję Cię nieco pocieszyć. U nas niektórzy mieli takie przygody z promotorami, że do obrony mogli dopiero podejść w trakcie nowego semestru, czyli już w trakcie robienia magistra. Nie pytaj nawet jak, ale po prostu magia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego to już w ogóle nie mogę sobie wyobrazić. ciekawe, czy tylko u nas tak się dzieje, serio xD

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że wszystko Ci się uda, powodzenia! :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. z licencjatem dasz rade! świetne widoki <3 szkoda ze nie moge tam teraz byc haha :))
    kariaxv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki :D Na pewno ze wszystkim dasz radę :) A upały? Są męczące, ale ja z kolei uwielbiam kiedy mogę wyjść z domu bez przebierańców się i zakładania na siebie czegokolwiek, tak, jak jestem :)

    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo, bardzo dziękuję!
      tak, nakładania wielu warstw też nie lubię. dlatego koszulka, bluza i out ; D

      Usuń
  6. Oj, licencjat i mi daje w kość. Jutro zamierzam wydrukować pracę, gdyż w poniedziałek muszę ją już złożyć, a mój promotor mi jej jeszcze nie sprawdził... Dodatkowo został mi tylko tydzień na przygotowanie się do ustnego egzaminu, który wywołuje u mnie zaburzenia trawienia xd
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja drukuję jakoś w przyszłym tygodniu. a co do egzaminu... wciąż nie mogę znaleźć odpowiedzi na kilka pytań aaaa

      Usuń
  7. współczuję, ja w przyszłym semestrze będę się męczyć z inżynierką :D

    [ Blog ¦ Instagram ]

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. tak, tylko nie każdy o tym pamięta : p

      Usuń
  9. Trzymam kciuki żeby wszystko Ci się udało! :))
    Co do upałów, sama mam wrażenie, że z każdym rokiem są coraz bardziej męczące :D Rok temu jeszcze cieszyłam się kiedy żar lał się z nieba, a teraz w takie upały nie mam siły ani ochoty nawet podnieść się z łóżka :D "Pogoda na bluzę" to zdanie ma coś w sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za trzymanie kciuków! na pewno się przyda ; )

      całe szczęście chwilowo u mnie nie ma upałów teraz deszcz i burze. ta opcja też mnie nie zadowala haha

      Usuń
  10. Widzę towarzystwo rowerkowe. :) A z siodełka roweru nie widać żadnych smutków czy trosk. Można usiąść, odprężyć się i pędząc przed siebie zapomnieć dosłownie o wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam rower ; )

      więcej tutaj: http://ciemoszewska.blogspot.com/2016/05/002-wyjechaam-z-domu.html

      Usuń
  11. Już czuję do Ciebie sympatie. Piszesz bardzo fajnie, lecę czytać kolejna notkę. :)

    ... Też mam podobny stosunek do lata.

    OdpowiedzUsuń