Paryż - część druga


Sporo czasu zajęło mi ogarnięcie zdjęć do dzisiejszej notki, jednak udało się i z chęcią pokażę Wam kolejne zakątki Paryża. Zauważyłam, że zapomniałam dodać do mojego magicznego folderu "blogspot" zdjęć symbolu tego miasta, czyli Wieży Eiffla, więc je zostawię na część trzecią. Mam ich sporo, więc na pewno będzie co oglądać, tak samo jak i w tej notce.
Pierwszym punktem programu będzie Luwr - dawniej pałac królewski, obecnie jedno z największych muzeów na świecie. Jako fanka Kodu da Vinci, [autorstwa Dana Browna] byłam bardzo podekscytowana wizytą w Luwrze. Oczywiście, nie mogło obejść się bez zdjęć na tle piramidy [oczywiście, że Święty Graal był na dole, oczywiście, że tak]. A pamiętacie może linię róży i południk paryski z powieści?






Tak jak pisałam w poprzedniej notce, do Paryża pojechałam z moją mamą, która jest na zdjęciu ze mną na tle piramidy. Zdjęcia na których jestem sama są jej autorstwa [z moją małą instrukcją].
Ogrom Luwru jest nie do opisania. Całe szczęście w zwiedzaniu towarzyszyła nam przewodniczka, która za czasów swojej młodości, mieszkała w Polsce, jednak zdecydowała przeprowadzić się do Paryża. Ogólnie nie jestem fanką przewodników, wolę sama coś poczytać, zobaczyć, jednak w tak wielkim obiekcie, w którym znajduję się masa innych obiektów przewodnik jest jak najbardziej wskazany. Będąc w takim miejscu jak Luwr, sam fakt, że jesteś właśnie TAM jest zachwycający. Zobaczyć Wenus z Milo? Nike z Samotraki? Co ja będę opowiadać, obejrzyjcie zdjęcia.













Jednym z najbardziej znanych eksponatów w Luwrze jest pewna znana pani: Mona Lisa. Żeby ją zobaczyć trzeba przejść dosłownie i w przenośni całe muzeum. Na każdym kroku były strzałki wskazujące drogę do obrazu, jednak droga była bardzo długa. Chcę wrócić jeszcze na chwilę do Kodu da Vinci, i przytoczyć Wam kilka screenów z traileru filmu [link] a potem pokazać zdjęcia, które udało mi się zrobić w pewnym korytarzu. Ja tam jestem z siebie dumna, a co! Oczywiście każdego kto nie czytał książki i nie widział filmu zdecydowanie zachęcam, aby to zmienił. Polecam najpierw książkę a potem film, dobrze wyobrazić sobie coś samemu zanim zobaczy się wizje kogoś innego.








i kto ma zdjęcie w lustrze z Luwru? Tak, to ja.



Po zakupie najdroższej kanapki w moim życiu [była bardzo dobra] zakończyła się moja przygoda w Luwrze. Czego żałuję? Nie zrobiłam zdjęcia Kodeksu Hammurabiego i jest mi z tym bardzo smutno. Moje nogi odmawiały posłuszeństwa a wyjęcie aparatu kosztowało za dużo siły. To ja.
Przygotowałam również zdjęcia, które zrobiłam przy Placu Verdome. Na środku placu znajduje się kolumna z pomnikiem Napoleona a na domu z nr 12 znajduje się tablica upamiętniająca miejsce śmierci Chopina. Jednak nie tylko to można tam znaleźć.











W dzisiejszej notce to tyle. W kolejnej, trzeciej części - tak jak pisałam na początku notki - Wieża Eiffla, ale i również Łuk Triumfalny! Już zaczynam szykować zdjęcia. Mam nadzieję, że chociaż trochę poznaliście Paryż z moich zdjęć i opisów.
Trzymajcie się!

8 komentarzy:

  1. o matko! zazdroszczę tego Paryża! uwielbiam to miasto, jest moim number one na liście miejsc do odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie polecam! zobaczyć na własne oczy to nie to samo co zobaczyć zdjęcia niestety ; (

      Usuń
  2. zazdroszczę Tobie tej wyprawy. cudne zdjecia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! i nie ma czego zazdrościć tylko czekać, aż sama się tam znajdziesz ; ))

      Usuń
  3. strasznie ci zazdroszczę ;) Paryż to moje największe marzenie
    http://szalonazduna23.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno twoje marzenie się spełni! trzymam kciuki! ; D

      Usuń
  4. Bardzo miło czyta się Twoje opowiadania a zdjęcia są cudowne! Bardzo lubie Twojego blogspota <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę z tego powodu! <3

      Usuń