A może nad morze



Udało mi się dziś namówić mamę na małą wycieczkę nad morze. Fakt faktem, że fanką ogromną morza nie jestem, czasem miło przejść się po plaży dla odmiany. Morze nigdy nie było dla mnie żadnym zjawiskiem, pewne dlatego, że mam nad nie tak blisko. Co innego góry, żeby je zobaczyć musiałam przejechać całą Polskę. Uroki mieszkania na północy.
Zawsze na takie mini i maxi wycieczki zabieram ze sobą aparat, więc przywiozłam trochę zdjęć:



Mamo, poskaczemy?


 Raz, dwa, trzy...








Mamooo, zrobisz mi zdjęcie na wypierdku?




I but...

2 komentarze:

  1. teraz już wiem po kim masz takie włosy :D
    ja kocham morze <3 nie wyobrażam sobie żyć z dala od morza... dzisiaj siedziałam z chłopakiem na plaży w Wiciu i podziwialiśmy zachód słońca... coś pięknego. siedziałam chyba ze 20 min i ciągle powtarzałam "oo zobacz jakie kolory! aleeee paleta barw! a tam patrz, jaki fiolet.. i róż!". nic mnie tak nie uspokaja jak spacer po plaży i szum fal. kocham to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak, to wszystko wina mojej mamy ; p już jej to wypominałam
      zachody słońca są piękne, nad morzem szczególnie. jednak samo morze aż tak mnie nie zachwyca. latem nie byłam nad morzem ani razu... ; o

      Usuń